Poproszę hektar ziemi... tej ziemi!
Y:O, wtrącę się. Rydzykowa megalomania nijak się maja do stanu faktycznego Kościoła - pomiędzy religią katolicką i rydzycyzmem zawsze był pewien rozdźwięk. To prawda, coraz mniej chętnych jest na księży (celibat, proszę księdza, celibat! - znieście, a sam gotów jestem do seminarium pójść!), a jednocześnie naprawdę spory odsetek Polaków w laicyzacji państwa widzi samo zło i gotowi są w obronie partii prokatolickich przybierać rejtanowskie wręcz pozy. Ale cóż tu się dziwić - jeszcze nie tak dawno temu mieliśmy państwo w pełni laickie i jakoś nikt go sentymentem nie darzy...
Wielka Polska już nie katolicka.
Z: Stwierdzenie, że nikt nie darzy sentymentem państwa laickiego jest jednak nie ma miejscu. Jak niedawno donosił dziennik "Polska" już tylko 35% rodziców polskich dzieci w wieku szkolnym uważa, że jej lekcje powinny odbywać się publicznych szkołach. Rośnie także odsetek młodzieży, która na lekcje religii uczęszczać przestaje. Nic w tym dziwnego, sam pamiętam, jak katechetka w szkole podstawowej rzucała kluczami w przeszkadzające jej głosić słowa boże dzieci. Oberwanie drewnianym breloczkiem w głowę przybliżyć ma dzieci do Boga? Nie sądzę.
Chrystus już nie królem Polski.
Kościół Katolicki wciąż jednak idzie w zaparte, mimo, że statystyki mówią same za siebie. I tak oto liczba kleryków wykształconych w Polsce w ciągu trzech ostatnich lat spadła o 451 rocznie. Hierachowie tłumaczą to jednak niżem demograficznym. Sami zainteresowani uczniowie liceów i gimnazjów w 70% są zdania, że religii należy nauczać w salkach katechetycznych (dane za dziennikiem "Polska") - ojcowie tłumaczą to jednak nieróbstwem młodzieży. Kościeli gdy tylko jest im wygodnie dochodzić w ten sposób swoich racji stwierdzają, że Polska w ponad 90% jest krajem katolickim. Wierni swoją postawą plują na kościół, aktywnie we mszach uczestniczy tylko 44% wiernych. Księża wciąż jednak mówią, że pada deszcz.
Y:Laicyzm laicyzmowi nierówny - przeciw antykościelnej postawie w stylu władzy PRL sam pierwszy stanąłbym w szeregu. Może dlatego, że nas prała pani od nauczania początkowego - nomen omen: osoba świecka. Gdzieś wypadałoby ustalić tę rozsądną granicę pomiędzy kościołem a panstwem, by jedno drugiemu do talerza nie zaglądało. Tym co nie chcą, dać nie wierzyć, a tym co chcą - dać praktykować. Tak jak na przykład ten nieszczęsny jubiler, który zarządał od kandydata na stanowisko ekspedienta zaświadczenia od proboszcza - no i dla czego nie? Facet ma do tego prawo, bo to w końcu jego wiaderko i jego piaskownica. Ale żeby chłopaczkowi świadectwo z paskiem uciekło, bo jest niewierzący - ludzie, litości...
Z:Ja jednak twardo przystaję przy stanowisku, że w polskim kościele coś się dzieje. Zmiany idą w dobrym kierunku. Już nie tylko krzykacze jak Joanna Senyszyn mają odwagę stawać przeciw Kościołowi. ABW wszczęła śledztwo w sprawie przekazania gruntów pod budowę autostrady (Tygodnik NIE nr 39(939) na rzecz KK. Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, niechętny jest wizji oddania Parku Oliwskiego w ręce abp Głódzia. Wreszcie sami biskupi na 345. zebraniu Konferencji Episkopatu Polski w jasny sposób opublikowali procedurę apostazji.
Y:Demokracja ma to do siebie, że gdzieś tam na końcu kolejki władze trzyma tzw. lud. Dopóki lud nie pojmie, czym się prawo boskie od prawa Rzeczpospolitej Polskiej różni, dotąd księża będą demagogami, a politycy kaznodziejami. Oby w końcu pojął - czego i Wam, i sobie życzymy.

Artykul autorstwa MH.
Mi także. Tym bardziej na zasadzie : "kopiuj/wklej".
Rydzyk, Ciaza, Dupa, Pupa, Dziecko...eeeeeeeee........
Tego powinni domagać się wszyscy, zarówno katolicy jak i niewierzący.
Zaś co do odwiertów Rydzyka to jest po prostu debilna nagonka obliczona na zyskanie puktów w sondażach.
Facet inwestuje w ekologiczne źródło energii (co i tak mam za bzdurę ale obecnie taka moda hojnie opłacana przez UE) a tu kładą mu kłody pod nogi.
Części, nie całego, poza tym decyzją postkomucha Jędykiewicza czyli osoby bliskiej ci ideowo, tą częsć parku przyznano kościołowi. I to jest jego ziemia, własność, już nie miasta, Adamowicza.
Częsć o którą chodzi nigdy do parku nie należała. Została do niego włączona na siłę. Miasto zrobiło "remont" bez sprawdzenia papierków do kogo to należy.
Od 18 lat prawnym właścicielem tej częsci jest kościół, niczego nie odbiera, nie zabiera.
Czarno widzę.