Ksiądz pedofil?... niee, to nie medialne
Cóż, jeszcze nie złapali, jeszcze nie pedofila, w ogóle, nie wiadomo czy złapią, ale media zawsze haczyk szybko łykną, ładne jedynki powstaną, fala oburzenia się wyleje... i tak w kółko...
Jak donosi Gazeta Wyborcza, reporter "Wiadomości" Michał Tracz musiał ostatnio narzekać na brak dobrych newsów. Wcielił się on w swojej reporterskiej pracy w rolę Martuni - 14latki z Warszawy. Zwykłe zabijanie czasu w jesienne popołudnie spędzone na czacie, szybko jednak przeobraziło się w news na sobotę. Dzisiejszy poranek, przyniósł dla nas informację o 29cio letnim informatyku z Warszawy, który złapał się na dziennikarską prowokację.
Jedynym plusem tej prowokacji jest to, że pokazała ona bezradność Policji. Polska Policja bezradna jest jeśli chodzi o walkę z pedofilią w Internecie. Polska Policja bezradna jest w ściganiu dresów kradnących telefony komórkowe, nawet gdy kradzież odbywa się pod budynkiem komendy. Polska Policja dobrze radzi sobie za to z wystawianiem mandatów za przekroczenie prędkości o 10 kilometrów. Radzi sobie też ze studentami pijącymi piwo na Plantach w Krakowie... Jednak nie o tym wieść inna dziś niesie.
Gazety szukają taniej sensacji gdzie tylko się da, gdy nie ma tematu na newsa, same go produkują. Dziś trafiło na faceta, który chciał pobaraszkować sobie z jakąś młodą i chętną dziewczyną (bo nikt nie powie mi, że dziennikarz prowadził rozmowę tak, jakby nie chciał się z tym panem spotkać). Pedofilia ok, jest zła jest czymś strasznym. Popatrzmy jednak na niektóre dziewczęta w wieku 14 lat, które w łóżkowych umiejętnościach przebijają bardzo często własne matki. Potem zastanawiajmy się, czy seks 17 latka z 14 latkom jest tak straszny jak... księża pedofile.
Temat pedofilii w KK, niestety wciąż pozostaje tematem tabu. Obecnie karą za pedofilię księży jest przeniesienie do innej parafii i nic nie zanosi się aby ta sytuacja uległa zmianie. Mediów nigdy nie ciekawi złapanie księdza na gorącym uczynku. Nawet gdy stanie się straszna tragedia, która siłą rzeczy będzie musiała wypłynąć do mediów, nikt o niej już później nie pamięta. Sprawy takie jak przykład ze szczecińskiego Ogniska św. Brata Alberta szybko znikają z pola widzenia dziennikarzy. Dziś, nikt już nie informuje o rozwoju sprawy. Informatyk, szukający wytchnienia i dobrej zabawy, który realnie nie popełnia żadnego przestępstwa, jest bardziej medialny i interesujący od księdza zabawiającego się z ministrantami...
Grzechy polskiego kleru to nie tylko, na szczęście, poruszane w mediach kontrowersje związane z przejmowaniem publicznych gruntów po zaniżonych cenach. Dziś niesmak wzbudza już Mercedes proboszcza, droży niż wszystkie inne razem wzięte samochody we wsi. Dlaczego to, kogo ksiądz wozi na tylnym siedzeniu nikogo już nie interesuje?

-ta szmata nie donosi,donoszą jej dziennikarze na swoich kolegów,
ta szmata jeno zawsze kłamie.
---
porazajace jest to, że taki stary koń sie dał na to nabrać, samo "hihihihihihi"... straszne. To że sam tylko mowił o braniu do buzi coz... naród głupieje
NWO 4ever
No ale co tam jakieś bachory, własność intelektualna megakoncernów jest ważniejsza. Zresztą ja ich rozumiem mnie też dzieci gówno obchodzą
A dresów nie ruszają, to normalne, przecież taki dres mógłby oddać! Lepiej łapać tych nieagresywnych obywateli, nie poszarpią munduru i nie pójdzie w koszty a statystyki będą ok
Pierwsza rozmowa była bardzo obiecująca, nadawała się na zrobienie afery do tego momentu:
agusia_13: to gdzie pójdziemy to zrobić, hihihi?
love_lasek: to może wpadnij do mnie na zakrystię
w tym momencie przestraszony dziennikarz przerwał rozmowę, zmienił nicka i forum i zaczął szukać pedofila którego BĘDZIE MOŻNA ruszyć...
Dopiero po jakimś czasie trafił na poedofila-nieduchownego :)